Moje trzecie podejście

Pierwszy, niefunkcjonujący już blog założyłem na przełomie 2001 i 2002 roku w pierwszym polskim serwisie blogowym, o zaskakującej nazwie blog.pl. Tamten blog, będący rzeczywistym dziennikiem internetowym, wypełniał zapis przemyśleń i wzruszeń, typowych dla nieco egzaltowanego nastolatka. Był on także początkiem jednej z najważniejszych przygód mojego życia: przygody, która ukształtowała mnie i nadała ton mojemu myśleniu. Ostatecznie blog umarł w maju 2004 roku z imponującą (?) liczbą 490 wpisów.
Drugi blog, tym razem już tematyczny, założyłem w serwisie blox.pl w lipcu 2006 roku, a więc w czasie ciemnej nocy panowania IV RP. To właśnie braciom Kaczyńskim polska blogosfera polityczna zawdzięcza swój rozkwit. W latach 2005-2007, okresie wzmożenia polityczności, nie było w polityce dnia, który nie zasługiwałby na skomentowanie. Wraz z upadkiem reżimu kaczystowskiego – a także w związku z naturalnym w ówczesnym momencie życia brakiem czasu – również i ten drugi, politologiczny blog przestał funkcjonować w maju (pechowy ten maj) 2009 roku z 182 wpisami.
Trzeci mój blog masz właśnie, Czytelniku, przed sobą. Nie wyznaczam sobie ni celu, ni częstotliwości wpisów, ni tematyki. Z pewnością nie będzie to jednak ani depresyjne ględzenie, ani emocjonalny ekshibicjonizm, ani też prosty zapis codziennych zmagań z rzeczywistością (jeżeli już, to zmagań owych opis nieprosty). Jak więc będzie? Zobaczymy.
Na razie mamy nowy początek, stanowiący wartość samą w sobie, wywołujący onieśmielenie, ale i stawiający przed wyzwaniem…